__________________________________________
Wpatruję się z gniewem w ekran. Czuję się jakbym ogłuchła.
Nie dochodzą do mnie żadne dźwięki, widzę tylko co się dzieje. Widzę dwóch
reporterów w eleganckim studiu, trzymających kartkę z informacjami o mnie.
Między innymi o śmierci moich rodziców. Tylko, że oni nie byli chorzy.
Prezydent wydał nakaz zamordowania ich za sprzeciwianie się władzy. Mnie
oszczędzono, nie wiem czemu. Może nie chcieli zabijać kilku letniego dziecka…
- Abey!
Potrząsam głową i mrugam oczami. Spoglądam na Candy.
Opiekunka patrzy na mnie jak na kosmitę.
- Coś się stało? – pytam i unoszę lekko głowę.